Chwila, moment!

Wyświetlanie 1–21 z 192 wynikówPosortowane według najnowszych





















Dwa wibratory zamiast jednego pozwalają sterować kierunkiem jazdy — maszyna jedzie do przodu, zatrzymuje się w miejscu albo cofa, bez zawracania. To rozwiązuje problem, który przy zwykłej płycie potrafi zablokować robotę:
Poza rewersem różnią się przede wszystkim klasą siły odśrodkowej. Lekkie maszyny dwukierunkowe zaczynają się tam, gdzie kończą się jednokierunkowe, a najcięższe modele przekraczają 60 kN. Rośnie też masa — od kilkuset kilogramów w górę, co trzeba uwzględnić przy planowaniu transportu.
Wiele modeli w tej klasie ma zintegrowane koła transportowe, dzięki którym maszyna daje się przetoczyć po placu bez wciągarki. Cięższe wersje bywają wyposażone w sterowanie zdalne, co ma znaczenie przy pracy w wykopie, gdzie operator nie powinien schodzić.
W tej klasie maszyn silniki wysokoprężne są częste i uzasadnione. Przy pracy ciągłej, po kilka godzin dziennie, diesel zużywa mniej paliwa i lepiej znosi obciążenie. Wersje benzynowe są lżejsze i tańsze w zakupie, więc mają sens przy pracy okazjonalnej.
Jeśli pracujesz głównie na kostce brukowej, podjazdach i otwartych powierzchniach, gdzie da się zawrócić — wystarczy maszyna jednokierunkowa. Dwukierunkowa ma sens przy wykopach, rowach i grubszych warstwach, ale jest cięższa, droższa i wymaga sensownego sposobu transportu.
Do zagęszczania podbudowy — tak, i robi to szybciej. Do pracy na gotowej nawierzchni cięższe modele bywają zbyt mocne, dlatego brukarze zwykle mają dwie maszyny: mocniejszą do podbudowy i lżejszą, z matą elastomerową, do ułożonej kostki.
Zagęszczarki dwukierunkowe wysyłamy na palecie transportem dedykowanym. Przy własnym transporcie potrzebna jest przyczepa z najazdami albo wciągarka — przy maszynach powyżej 300 kg ręczny załadunek nie wchodzi w grę. Zgodnie z przepisami sprzęt spalinowy jedzie bez paliwa i oleju.